Wiedza

Zakochiwanie się - widziane trzecim okiem, czyli jak wygląda to, za kulisami naszego świata?

Wszyscy przyzwyczailiśmy się brać proces zakochiwania się za MIŁOŚĆ. Nic bardziej błędnego, chociaż iluzja tworzona przy tym w naszej zewnętrznej świadomości jest bardzo przekonywująca, a czasami wręcz zniewalająca. Według mojego oglądu sytuacji wszystko zależy od intencji osoby, która doświadcza procesu zakochiwania się i od aktualnie wzbudzanych w podświadomości negatywnych wzorców myślowych.

Aby proces zakochiwania mógł się odbyć, muszą być spełnione dwa warunki na poziomie systemu energetycznego człowieka, czyli naszej podświadomości:

  1. Na głębokości 4 pokoleń do tyłu w liniach rodowych jednej i drugiej - Bogu ducha winnej - osoby, muszą istnieć identyczne negatywne wzorce myślowe, czyli identyczne traumy, przekonania, emocje i uwikłania.
  2. Potem, gdy doświadczymy wspaniałego zauroczenia i przejdą wszystkie jego fazy, będziemy realizować względem siebie 20-40 negatywnych podświadomych przekonań wzajemnie.

Teraz wszystko zależy od użytej intencji. Jeżeli użyjemy myśli - chcę przeżyć wielką miłość, to do uruchomienia wielkiej fali energii Miłości trzeba uruchomić wszystkie największe traumy.

Jeżeli naszą intencją jest spotkanie przyjaciela na życie, to połączenie negatywnych wzorców myślowych między jedną, a drugą osobą jest bardzo delikatne, a zauroczenie na bardzo niskim poziomie.

Można powiedzieć, że im silniejsze zauroczenie, tym mniejsze szanse na utrzymanie związku lub relacji i odwrotnie.

Od momentu intencji, podświadomość osoby przeszukuje podświadomości wszystkich dookoła, pod takim kątem, aby te 2 warunki były spełnione. Kiedy odnajdzie takiego delikwenta, który będzie pasował, doprowadza do ich spotkania. Ludzkie oczy wysyłają promienie jak dwa laserki. Wystarczy ułamek sekundy, kiedy dwoje ludzi spojrzy sobie w oczy i laserki pokryją się i nastąpi przeskok energii między oczami i dwoma systemami energetycznymi. Jest to bardzo ważny moment.

Od tego momentu właściwie rozpoczyna się proces zakochiwania się. Natychmiast zostaje zablokowana analiza, czyli krytyczne myślenie. I już nie można o "tej" osobie pomyśleć krytycznie, a nawet jeżeli pomyślimy, to i tak to jest bez znaczenia. Między systemem energetycznym jednej i drugiej osoby zaczynają się przeskoki potężnych ładunków Energii Miłości, by połączyć największe identyczne traumy w podświadomości jednej i drugiej osoby. Następuje łączenie negatywnych wzorców myślowych na potężną skalę. Te przeskoki odbieramy jako gwałtowną tęsknotę, za tą odnalezioną dopiero co, w morzu życia, ukochaną osobą. Ciało zaczyna produkować endorfiny i kilkadziesiąt innych związków wywołujących stan szczęścia nie wiadomo z jakiego powodu.

To, co w tym momencie ludzie sobie wyobrażają o swoim partnerze lub partnerce i o swojej miłości jest naprawdę piękne i magiczne, w większości przypadków można włożyć między bajki.

Po pierwszym zbliżeniu na bazie energii seksualnej (czyli zablokowanej w 94% naturalnej energii 2 czakry) następuje zlanie się i połączenie dwóch podświadomości. To się nazywa - co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela - czyli co zostało połączone na poziomie systemu energetycznego, zanim nie nastąpi uzdrowienie tych połączonych traum, partnerzy powinni być razem, bo tylko wówczas mogą to najszybciej z siebie uwolnić. Proces zakochiwania się trwa do momentu, aż zostaną połączone wszystkie traumy i negatywne wzorce myślowe i jedna ze stron poczuje, że zdobyła tę drugą osobę w jakimkolwiek sensie. Fala energii Miłości wyrzuci negatywne wzorce myślowe z głębokiej podświadomości w pobliże ciała fizycznego. W tym momencie, świadomości dwojga osób zaczną odczytywać treść emocjonalną negatywnych wzorców myślowych i nie wiedząc o tym, że żadna negatywna myśl, ani żadna negatywna emocja nigdy nie należała do natury człowieka, będą się z nimi utożsamiać, poddawać się nim i w końcu zrezygnują z Miłości na rzecz tego, co usłyszą w swojej głowie.

Często słyszę pytanie - to po co jest ta miłość? Z mego oglądu sytuacji wynika, że proces zauroczenia, czy zakochiwania się, jest procesem uzdrawiania duszy, tego co w jednej i drugiej osobie jest identyczne i co nie jest miłością.

Na zachętę dostajemy dawkę pięknego uczucia i chcemy je zatrzymać kojarząc je z tą osobą. Kiedy pojawiają się trudne emocje ludzie najczęściej uciekając od czucia emocji, uciekają od siebie, zabierają wzmocniony ładunek emocjonalnego bólu ze sobą.

Relacje emocjonalne tworzą się tylko wówczas kiedy, przejmujemy do swego wnętrza czyjeś cierpienie. Jeżeli wypuścimy czyjeś cierpienie ze swego wnętrza np. METODĄ ODPINANIA zniknie jakakolwiek relacja emocjonalna i jesteśmy wolni od tej osoby. I teraz świadomie możemy zdecydować, czy chcemy być z tą osobą, czy nie.

Życzę wszystkim zakochanym, aby 14 lutego był DNIEM SZCZĘŚLIWIE ZAKOCHANYCH.

Przekonania zwierząt

Widziałam film o delfinach, które chciały popełnić samobójstwo wypływając na brzeg morza, a także te, które starano się uratować. Ich czakry w porównaniu z długością ciała były ogromne, Kształt czakry głowy - ściągnięcie płateczków do osi i bardzo szybkie wirowania oznaczają odrzucenie sytuacji, w której są, jako możliwej do przyjęcia, do wytrzymania.